piątek, 19 sierpnia 2016

Obraz na obrazie, czyli jak stworzyć nowy portret na skończonym, nieudanym obrazie.

Obraz na obrazie, czyli jak stworzyć nowy portret na skończonym, nieudanym obrazie.

Zwykle u osób które tworzą swoje małe dzieła przychodzi moment zawahania. Czy ten obraz jest naprawdę dobry? Co mógłbym zmienić by było lepiej?
Na te pytania są jakieś sensowne odpowiedzi. Ale co zrobić jeżeli całkowicie nie podoba wam się to co stworzyliście? Co jeżeli nie ma się pieniędzy na nowe płótno, a ten okropny obraz cały czas wisi u was w pokoju. Otóż mam pewne rozwiązanie, ale to po kolei.

Na początek - mój nie udany obraz. Żeby nie być gołosłownym sam muszę pokazać wam obraz, który jest jednym wielkim błędem. 
Miał on o ironio powstać na prezent dla mamy na Jej urodziny i oczywiście miał przedstawiać ją.
Męczyłem się, troiłem ale coś nie wyszło. I powstał taki oto obraz. Mama uśmiechnięta, ale nie była zachwycona. Bo cóż tu się dziwić. Wtedy postanowiłem kupić Jej prawdziwy prezent, a na tym nieszczęsnym płótnie zrobić nowy obraz. I tak to się zaczęło.

Znalazłem zdjęcie które bardzo mi się spodobało (niestety nie mam jak go tu wstawić, gdyż było w wersji papierowej) i postanowiłem działać! Na początku postanowiłem że zamaluje całe płótno na czarno (o tym zrobię osobny post) i zrobię ten obraz w szarościach. Zwyciężył jednak kolor i w ten sposób postanowiłem część obrazu gdzie znajdowałaby się twarz, papuga i szyja zamalować białą farbą, a tło czarną. Pamiętajcie!  Gdy będziecie chcieli bawić się w takie coś sprawdzicie zapasy farby! By dobrze wyglądało płótno i by nie było widać prześwitów może zejść wam nawet 10=15 warstw w zależności od ciemności poprzedniego obrazu.

Możecie zauważyć że twarz sprawia wrażenie bardzo oświetlonej. To tylko utrudnia sprawę. Ale jeżeli czytaliście pierwszy post możecie sobie przypomnieć jedną sprawę. Akryl bardzo szybko schnie i nakładanie warstw w tym wypadku zajmuje około 5 minut na średniej wielkości płótnie i około 4/5 minut na schnięcie. Ważna jest też jakość farby, ale to za chwilę.

Tak wygląda efekt końcowy. Jak widzicie nie widać żadnych prześwitów bo i farba była dobrej jakości. Używałem białej farby firmy Amsterdam. Warstw było tutaj około 7. To naprawdę nie wiele zważywszy na....
......to, że po około 3 miesiącach od skończenia tamtego obrazu postanowiłem zrobić to samo, na kolejnym nie udanym obrazie. Farba biała firmy Amsterdam niestety się skończyła, a jako że była promocja w Lidlu postanowiłem kupić tam białą farbę firmy CRELANDO. Farba ta nie kryła już tak dobrze. Na powyższy obraz poświęciłem około 15-16 warstw samej białej farby. Pamiętajcie że to tylko biała farba, później dochodzi już kolor i przy zbyt wielu warstwach nie wygląda to dobrze.

Podsumowując
- Jeżeli nie macie pieniędzy na nowe płótno, a boli was że jakiś obraz w ogóle powstał polecam to co wyżej opisałem,
- Do takiej zabawy warto zastanowić się nad kupnem dobrze kryjącej farby,
- Starajcie się pracować przy nakładaniu warstw suchym pędzlem,

Ogólnie to już mój trzeci post tutaj! Cieszę się że oglądalność stale rośnie, mam nadzieję że chodź część z moich czytelników coś wyniesie z moich rad!

środa, 17 sierpnia 2016

Jak połączyć ze sobą dwa zdjęcia? Czyli portret na konkurs Ilojeen art.



W tym poście chciałbym poruszyć temat trochę kreatywny, a bowiem łączenie ze sobą dwóch zdjęć na rysunku. Pretekst był dość błahy - konkurs na blogu Ilojleen Art, a efekt końcowy wyszedł całkiem ciekawy. Połączyłem ze sobą dwa zdjęcia -  swoją twarz, oraz ubranie Al Capone.







Al Capone

Jak rozpocząć zabawę?
Ja zacząłem od zrobienia sobie zdjęcia w podobnej pozie. Powinno wam to ułatwić uchwycenie proporcji. Najważniejsze jest to by głowa była wykrzywiona na podobnej krzywej, którą zaznaczę wam na zdjęciu niżej:



Tak wyglądało porównanie mojego zdjęcia z Al Capone. To będzie coś na czym będziemy się wzorować:


Gdy wszystkie sprawy związane z przygotowaniem do procesu tworzenia mamy za sobą, warto zastanowić się jeszcze przed szkicowaniem nad tym, czy cienie zaczerpniemy z naszego zdjęcia czy z zdjęcia kogoś innego (w tym przypadku Al Capone). 
Zdecydowanie cięższe jest pracowanie na obcych cieniach na własnej twarzy, ale postanowiłem się w to pobawić. Dla początkujących zalecam jednak korzystanie z własnych cieni. Ok, to przystępujemy do szkicowania!
Ja zacząłem szkic od samej mojej twarzy, Później dopiero dzięki porównaniu tych dwóch zdjęć mogłem zakreślić gdzie mieści się kapelusz, a gdzie krawat i koszula.



Rysunek postanowiłem zrobić w czarno - białym stylu dla większego efektu "starości". 
O dziwo jednak rysunku nie wykonałem ołówkami tylko dwoma szarymi kredkami KOH - I - NOOR POLYCOLOR 3800/35, oraz 3800/69, czarną kredką do cieni twarzy - CRETACOLOR Karmina "Ivory black" 272 50, białą (do zwiększania) - KOH - I -NOOR POLYCOLOR 3800/1 i na końcu czarną kredką do rzeczy sztucznych - KOH - I - NOOR Giaconda.
O różnicy między czarno - białymi portretami wykonanymi kredkami a ołówkami zrobię za niedługo osobny post.



W rysunku tym panują podobne zasady do tych o których pisałem w poprzednim poście. Jasny szary był podkładem, a dopiero później warstwami nakładałem ciemniejsze barwy. 
By zmiękczyć trochę strukturę skóry polecam wam co warstwę pokryć rysunek (a dokładnie cienie które zrobiliście) białą kredką. Może ona na dobrą sprawę służyć jako blender.
Na następny zdjęciu pokażę wam jaki błąd popełniłem!



Jak widzicie, wystarczy chwila nieuwagi i wkrada się spory błąd.

Błąd, który zapewne spowodowany był zamieszaniem związanym z używaniem nie swoich cieni. Cień który powinien być na moim czole narysowałem kilka centymetrów właśnie nad nim. Polecam wam kilka razy przed zaczęciem cieniowania porównać oba zdjęcia!
Następnie przeszedłem do rysowania kapelusza, który swoją drogą musiałem przyciemnić ze względu na błąd o którym wyżej pisałem. Ogólnie to tworzenie kapelusza było na tej samej zasadzie, jak cieniowanie twarzy. Jedynym wyjątkiem było użycie bardziej na pigmentowanej czarnej kredki do paska.
Następnie przeszedłem do nieszczęsnego garnituru.

Jak widzicie, tutaj była kwestia zabawy. Szkicowanie wszelkich pasków na garniturze i krawacie. Praca żmudna, ale dająca ciekawe efekty. Jak widzicie zrobiłem nawet taką samą tablicę :)!

Tła jako tako nie robiłem, postać jest na tyle wyrazista iż sama w sobie nie potrzebuje niczego co by ją przytłoczyło.
Jak widzicie efekt końcowy jest całkiem ciekawy. Taki rysunkowy photoshop :D!

Z takich praktycznych rad do tworzenia takiej pracy:
- chrońcie ręce przed zabrudzeniem, po to by nie poplamić pracy
(często psuje to estetykę wykonania),
- polecam małe gumki w ołówkach do wymazywania drobnych elementów,

Na dzisiaj to już koniec.
Jak podobał wam się post? Może choć trochę wam pomógł, czy też zainspirował?
Zapraszam do komentowania! :)




poniedziałek, 15 sierpnia 2016


Początek! Cześć!

Grzegorz, lat 21, student pedagogiki specjalnej i miłośnik rysowania i malowania!
Rysuję i maluję portrety, przerysowane ze zdjęć które zrobiły na mnie wrażenie.
Przez długi czas zastanawiałem się nad założeniem bloga o rysowaniu. Jakiś impuls zadecydował o spróbowaniu.
Tak więc zapraszam was na wskazówki i rady związane z rysowaniem/malowaniem portretów :).
W tym poście chciałbym skupić się na czymś podstawowym..czyli na proporcjach i całym procesie powstawania danego obrazu! Pokażę wam to na podstawie obrazu "Babci" stworzonego farbami akrylowymi na rozmiarze 50x70, przerysowanego ze zdjęcia Rarindra Prakarsa.

Krok 1 (i zarazem 2).
Szkic i dobór kolorów.
Gdy tworzę obraz na płótnie na początku próbuję naszkicować delikatnie ołówkiem (najlepiej 2H) owal twarzy i zaznaczyć gdzie kończyć będzie się szyja jak i w tym przypadku turban. Następnie szkicuje wszystkie podstawowe narządy (jak oczy, nos), ale też charakterystyczne znaki które są na danym zdjęciu (jak tu na przykład zmarszczki). Staram się nie przyciskać ołówka, by na spokojnie móc wymazać błędy. Gdy wszystko jest dobrze poprawiam dany szkic miększym ołówkiem i zabieram się do mieszania kolorów! (Swoją drogą można na tym zdjęciu zauważyć nieudany szkic innego obrazu, który miałem w planach :D).

Krok 3 Od podkładu do szczegółu!Zawsze gdy tworzę obraz/rysunek staram się na początku cały obszar zarezerwowany dla skóry pokryć podkładem. Czym jest podkład w sztuce? Jest to podstawowy, najjaśniejszy kolor który stanowi podstawę danej pracy. Na tym obrazie podstawą był jasny kolor łososiowy, a dopiero na nim dodawałem kolejne warstwy kolorów (pomarańcz, beż, żółć, róż). Gdy chcecie by zmarszczki które malujecie wyglądały w miarę realnie polecam pomiędzy dwoma ciemnymi kreskami, które tworzą daną zmarszczkę zrobić bardzo jasny cień, który doda zmarszczce iluzji 3D!
Oczy, usta, brwi zrobiłem na samym końcu by wykorzystać już kolory które stworzyłem do cieniowania skóry.

Krok 4
Turban
Turban był dla mnie nie lada wyzwaniem. Łączenie kolorów, oraz dziwna, dziurkowata struktura chusty była podstawowym problemem. Jak sobie z tym poradziłem? Na samym początku trzeba sobie przypomnieć, że akryl schnie bardzo szybko. Po nałożeniu kolorów o średniej intensywności, poczekałem kilka minut by suchym pędzlem nałożyć warstwę ciemną tego koloru, a następnie jasną. Cienie z głowy, teraz czas na strukturę! Tym razem pobawiłem się w kropki o rożnych odcieniach. Białe, czarne, szare, oraz w najciemniejszych kolorach danej barwy.

Krok 5
Cała reszta
W następnym kroku przeszedłem do dolnej części obrazu. Kurtka, koszula jest zrobiona na tych samych zasadach co skóra o której pisałem już w kroku 1. Na początku podkład danego wyjściowego koloru, a następnie dopiero nakładanie innych warstw. 
Szczegół, jak zamek zrobiony został cieniutkim pędzelkiem (który polecam kupić z dobrego rodzaju włosia) !  Włosy zostały stworzone ciągłymi pociągnięciami pędzla, a następnie rozjaśnione dla efektu rozmycia. Tło zostało pomalowane na jednolity kolor. Sama postać jest wyrazista, więc nie pot
rzebuje tła, które przytłoczy ją szczegółem.

Podsumowanie!
Co warto zapamiętać?
- Robimy generalny szkic przed cieniowaniem,
- Akrylem fajnie jest malować warstwami,
- Od ogółu do szczegółu!!!,
- Warto czasami malować suchym pędzlem,
- Nie warto bać się koloru, zawsze można go rozjaśnić lub przyciemnić (zasada ta tyczy się głównie akryli, oleje trochę inaczej się miesza i poprawia).

Tak więc mój pierwszy post gotowy!
Piszcie jak się wam podoba, co mogę zmienić i przede wszystkim czy rady które tu zawarłem choć trochę wam pomogły!
- G.A.D